chatkowe SPA, miłość

Czekoladowo-miętowa miłość – chatkowe SPA

Zbliżają się Walentynki. Święto, które wzbudza skrajne emocje. Ludzie w świeżych związkach najczęściej będą na tak, a stare małżeństwa i osoby samotne często będą marudzić. Będą narzekać osoby, które uważają, że miłość nie potrzebuje małych gestów – kwiatów, czekoladek, prezentów, ale potrzebuje tylko dużych rzeczy – wierności, zaufania. Tak najważniejsze są te wielkie sprawy, ale gdy kulejemy w małych… Długie i stałe związki czasem powiedzą, że Walentynki to tylko komercja i oni okazują sobie miłość zawsze, gdy robią pranie, chodzą do pracy, opiekują się dzieckiem i ja się z tym zgadzam, ale potrzebna jest mięta. Musi być smak, a nie tylko codzienne życie. Czekoladowo-miętowa miłość to taka, gdzie jest słodycz i świeżość i tego Wam życzę. Miłość to również Walentynki i to nie tylko 14 lutego, ale znacznie częściej. Róbcie sobie prezenty, liściki, przytulajcie się i całujcie.

O miłości napiszę więcej za 4 dni, a dziś dam Wam pomysł na prezent 🙂 – czekoladowo-miętowy zestaw kosmetyczny (może potem wspólna kąpiel).

CZEKOLADOWO-MIĘTOWE MYDŁO

Jak robimy mydła z bazy glicerynowej już pisałam tu, dlatego dziś napiszę co dodałam do bazy glicerynowej, żeby powstały takie cuda:

  • część brązowa: kakao, mleko w proszku, starta na tarce czekolada gorzka
  • część zielona: młody jęczmień, glinka zielona, suszona mięta, olejek miętowy

Mydło pięknie wygląda i super pachnie.

CZEKOLADOWO-MIĘTOWE KULE DO KĄPIELI

Przepis również mamy tu. Tym razem do musujących kul dodajemy kakao, startą czekoladę i olejek miętowy. To zdecydowanie moja najlepsza kula. Kolor wody jest trochę nieciekawy, ale kąpiel w miętowej czekoladzie to rekompensuje.

CZEKOLADOWO-MIĘTOWA POMADKA DO UST

Wygląda jak krem czekoladowy, też tak smakuje. Zlizanie pomadki jest nie szkodliwe zupełnie 🙂 Całujcie się :*

W sumie do całego zestawu zmotywował mnie ten wpis i pokazał, że można w ten sposób wykorzystać czekoladę, a ja pomysł przerobiłam po swojemu. Pomadka powstała po stopieniu ze sobą: 1 łyżeczki wosku pszczelego, 2 łyżeczek oleju kokosowego i kostki czekolady + kilka kropel olejku miętowego. Pomadka pachnie obłędnie, nawilża i daje kolor i błysk, następnym razem dodam złoty pigment to będzie się mieniła.

CZEKOLADOWO-MIĘTOWY PEELING

Zmotywowana fajnym pomysłem wczorajszy dzień zakończyłam kąpielą i peelingiem czekoladowo – miętowym. Do pojemniczka dodałam jak zawsze wszystkiego na oko – oliwę z oliwek, kakao, startą czekoladę, cukier i olejek miętowy. Wszystko zużyłam od razu i chyba jest to najlepsza rzecz jaką do tej pory zrobiłam – skóra pachnie czekoladą, od wewnątrz  czuje się zimno (olejek miętowy odświeża i daje uczycie zimna)…. aż chce się żyć i kochać tak walentynkowo 🙂 …

Gotowe zestawy, bez peelingu, bo ten trzeba zjeść ups zużyć od razu…

 

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *