ludzie, miłość

Zwykłe życie

Mamy z Tomkiem zupełnie zwykłe życie. Gdyby nas zaprosić na jakiś festiwal, prelekcję nasza opowieść byłby nudna. Jesteśmy nieskomplikowani i prości.

zwykłe życie

Po wielu rozmowach, godzinach spędzonych z różnymi ludźmi (często zdecydowanie ciekawszymi od nas) myślę, że dziś poszukuje się tej normalności i braku złożoności. Jednak niewielu wie, że tego szuka. Z każdej strony atakują nas, że zwykłe życie jest dla nudziarzy, szaraków…. Wmawiają nam, że tylko poznając dalekie zakątki świata będziemy mądrzejsi, bardziej tolerancyjni, otwarci i lepsi. Uprawiając nietypowe sporty będziemy ciekawsi. Musimy czytać książki o samorozwoju, oglądać mądre filmy i mieć nietypowe hobby. Niezwykła praca np. wymyślanie niesamowitych gier komputerowych, strategii jak sprzedać kolejny produkt da nam poczucie sensu i będziemy coś warci (chociażby tyle co nasza wypłata). Zarobione pieniądze pozwolą nam pokazać się. Wiem, co piszę. Zdarza mi się popaść w gorszy humor jak myślę, o tym, że „tylko” wychowuje dzieci i czasem jestem gospodynią w chacie w górach. Powinnam mieć ciekawsze życie, zarabiać pieniądze i mieć pracę, którą mogę się chwalić…. a może nie? Może kształtowanie młodego człowieka, bycie dobrą żoną i bycie dla ludzi ma większy sens.

niezwykłe życie

Mam kumpla z lat szkolnych, który ma niezwykłe życie. Jest podróżnikiem. Kiedyś bardzo się lubiliśmy. Dziś nie jestem w kręgu jego zainteresowań. Dziś myślę o nim ze smutkiem i gdzieś coś we mnie mówi, że nie żyje on swoim wymarzonym życiem.

Można znać ludzi z całego świata. Mieć znajomych w wielu krajach. Ciągle spotykać nowe osoby, ale tak naprawdę nie znać nikogo. Można zadzwonić do ludzi z Meksyku i mieć gdzie spać i z kim się bawić, ale tak naprawdę nie stworzyć głębszej relacji. Można wieczorem kłaść się do łóżka i płakać z samotności. Mimo tego, że zna się ludzi z każdej strefy czasowej.

Spotkanie z drugim człowiekiem to najwyższa wartość. Jednak może nie liczy się egzotyczność tego wydarzenia, ale jego jakość i głębia. Czasem rozmowa na tarasie w Pałószówce będzie ważniejsza niż spotkanie z tubylcem w Amazonii.

Można mieć wiele domów na każdym kontynencie, ale być bezdomnym.

Można żyć wymarzonym życiem, o którym pisze się książki, opowiada na prelekcjach, tworzy się filmy, ale być nieszczęśliwym. Bo wciąż wmawiają nam, że zwykle życie jest do bani i nie wypada nam być szczęśliwym nudziarzem z jedną żoną i jednym domem, do którego się wraca. Wciąż uciekamy przez rutyną dnia codziennego (to też jest wyzwanie) i szukamy wrażeń. W tym samym czasie nasze szczęście leży gdzieś pod wycieraczką w małym miasteczku w Polsce.

zwykłe życie jest wystarczające

Okazuje się, że zwykłe życie wystarczy, aby być spełnionym i szczęśliwy. Moim marzeniem jest, że kiedyś w mojej chacie będę mogła wciągać nosem zapach świeżej pościeli, gdy będę Wam ścielić łóżko. Chce gotować, haftować, malować, uprawiać warzywa, doić kozę, dzielić się zwykłością swojego dnia z innymi i po prostu żyć.

Czuję też, że mam to co jest w życiu najważniejsze: miłość małżeńską, rodzinną i miłość do świata, ludzi. Każdy mądry Wam powie, że w naszych podróżach: tych stacjonarnych – życiowych i dalekich (egzotycznych wyprawach) najważniejszy jest człowiek. Nie trzeba prowadzić niezwykłego życia, aby poznać sens naszego pobytu na Ziemi.

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.