wdzięczność

Środek życia przychodzi nagle

Dawno nie pisałam… Czas przelewa mi się ostatnio przez palce. Mam na to swoją osobistą teorię, że szczęśliwe dni szybko lecą i nie mamy na to wpływu. Niech płynie, bo to dobre bycie! Zbliżają (nagle!) się moje urodziny i to znaczące, bo to taki magiczny środek życia – 35 lat. Nie dzieli na pół czasu, który jest mi dany (bo tego nie wiem). Dla mnie jest środkiem takiego aktywnego działania. Liczę na to, że po 70 będę już odpoczywać. Umówiłam się z Tomkiem i Tym na górze, kiedy chcemy umrzeć, więc będziemy mieli sporo czasu na spokojną starość.

Chciałam się z Wami podzielić swoim zaskoczeniem! Ostatnio odkryłam, że jestem dorosłą (hahaha) i to mnie zadziwiło. Wiem, że to śmieszne, bo mam już dwójkę nie takich małych dzieci, spory staż małżeński (w tym roku 9 lat), pracuję, mam za sobą epizod prowadzenia biura podróży, jeżdżę samochodem (wtedy naprawdę czuję się dorosła), czasem piję wino, mogę wyjść na całą noc potańczyć i przed nikim nie muszę się tłumaczyć, mogę znosić toasty wódką na weselach, kupiłam razem z Tomkiem chatę w górach i mieszkanie w mieście, mamy kredyt, …

Ale w środku wciąż czuje się bardzo młoda. Mam dużo energii, potrafię zachwycić się chwilą, popełniam błędy (czasem te same), daję się porwać emocjom, płaczę do filmów, denerwuję się oglądając dramat, czytając książkę i nie oglądam wiadomości w TV. Nie czuję, że jestem w lecie swojego życia, utknęłam gdzieś w maju… nie wiem kiedy i gdzie minął czerwiec mojego przebywania na Ziemi. Środek życia mnie zaskoczył. Przyszedł najlepszy moment – uwielbiam lato! Myślę, że jestem w najcudowniejszym miejscu na szlaku swojej życiowej wędrówki.

Zapraszam Was do wędrowania ze mną 🙂 może być jeden dzień. Czasem krótkie spotkanie, błaha decyzja zmieniają nasze losy. Trzeba wyciskać z życie wszystko co najlepsze i chwytać okazje.

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.