dziecko w chacie

Letni kryzys matki chorego dziecka

Latem i wiosną szczególnie mnie nosi i czasem nadchodzi letni kryzys…

W maju i czerwcu było tyle do zrobienia przy chacie, a czas minął i nie wiele zostało zasadzone, dalej nie wiem co rośnie pod oknem, cebula i koperek tak zarósł, że ledwo widać co tam jest. Z zazdrością i podziwem patrzę na Dorotę, która mieszka w Beskidzie Niskim, prowadzi interesującego bloga, a jej ogród to arcydzieło… Wiem, że to efekt ogromnej pracy, bardzo dużej wiedzy i możliwości skupienia się na tym co jest jej pasją i bycia na miejscu. Ja się dopiero uczę. Nie bardzo też umiem się skupić na jednej, kilku rzeczach i chce być wszędzie… w Pałoszówce, na bazie namiotowej i to nie jeden :), w Krakowie, w Beskidzie Niskim, w Szczawnicy, w Sandomierzu.

Chce pogodzić realizację wielu celów jednocześnie, a tak się nie da – trzeba wyznaczyć sobie priorytety. Prawda jest taka, że w maju i w czerwcu zrealizowaliśmy cel, który był dla nas chwilowo najważniejszy i nie będę o nim pisać, bo jest bardzo przyziemny (a jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o kasę).
Mój letni kryzys wynika z tego, że chciałabym robić wiele rzeczy, a jestem uziemiona… Muszę wybierać: morze czy góry?? Gdybym była sama z Tomkiem zabrałabym plecak, załapała stopa i …, a tak to spakowaliśmy samochód i pojechaliśmy nad morze. Tak bardzo tęsknie za bazami namiotowymi, a raczej za ich klimatem, ludźmi, śpiewem przy ognisku. Mam zamiar nie tęsknić za tym i przenieść to wszystko do Pałoszówki… – czeka mnie więc zakup gitary, zrobienie śpiewnika i poszukanie wśród znajomych kto gra na gitarze (sama raczej się nie nauczę). Najważniejsze, czyli fajnych ludzi, już mam:).
Teraz nie mam chwilowo żadnego wyboru: Hanka jest chora i na antybiotyku, muszę siedzieć w domu i zaczynam świrować, bo na FB widzę zdjęci z rozbijanie bazy, z wycieczek górskich, bo w sobotę zobaczyłam ile w chacie jest do nadrobienia. Za oknem piękna pogoda.
W środę miałam jechać z Hanką do chaty i będę musiała to przesunąć…  Muszę w tym kryzysie znaleźć rozwiązanie – Hanka śpi, więc idę umyć okna.

 

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *