miszmasz

30 lat – wpis urodzinowy

Co może się wydarzyć w ciągu 30 lat? Wszystko i nic… Ostatnie 30 lat to dla świata okres bardzo intensywny. Zmiany są bardzo szybkie, że czasem nie zdążymy ich zauważyć. Ja wciąż nie wiem co to snapchat 🙂 i nie bardzo rozumiem czemu młodzież zamiast rozmawiać pisze, wysyła minki, kupy, serduszka… Myślę, że czuję większą różnicę wieku między mną, a kolejnym pokoleniem, niż nasi rodzice, ich rodzice, ich dziadkowie i babcie. Ciekawe co czeka mnie na starość… a tak naprawdę wcale mnie to nie interesuje, bo zaszyję się w lesie. A jeszcze bardziej prawdziwie to myślę, że albo świat zwariuje albo zawrócimy… Może w takim środowisku się obracam, ale widzę, że jest moda na powrót do natury. Chociaż wśród moich znajomych nie ma osoby bez laptopa i telefonu. Pomyśleć, że dało się kiedyś żyć bez zasięgu i Internetu. Teraz też się da: zapraszam do chaty 😀 😀 (ale pewnie tylko na chwilę jest to możliwe).

Ostatnie 30 lat dla mnie to całe moje życie.

Kiedyś myślałam, że w 30 urodziny będę już stara. Każdy chyba tak myślał i nagle nie zauważenie patrzy w kalendarz i liczy i nie dowierza – 30 lat. Nie jestem już młoda. Jestem w kwiecie wieku, w najlepszym momencie życia (zawsze jestem 😀 :D). Czuje się młodo, zdrowo i pięknie! 🙂

Mam siłę na wiele spraw, wyzwań. Patrzę wstecz, ale tylko na to co dobre, by czerpać z tego energię i dziękować! Mam jeszcze wiele celów do zdobycia i wiele miejsc do odwiedzenia, ludzi do poznania. Ta 30 to powinien być taki czas, kiedy ma się wszystko poukładane – życie rodzinne, zawodowe, osobiste i w końcu można skupić się na Życiu przez Wielką Literę. Nie jest to łatwe, bo gdy już wszystko sobie ładnie uporządkujesz to możesz stwierdzić uff to teraz siadam i … albo siedzisz i delektujesz się tym jak jest (UWAGA! To pułapka trzeba działać, żeby było jeszcze lepiej) albo siedzisz i czekasz, aż się wszystko rozsypie albo nie siadasz tylko napierasz dalej :). Stawiaj sobie cele każdego dnia, nie muszą być one wielkie. Życie składa się w większości z szarej codzienności, więc niech te wyzwania będą zwyczajne i staraj się w tym odnajdywać radość. To chyba najtrudniejsze. Chyba piszę do siebie 🙂 Dżasta, jak będzie Ci ciężko i nie będziesz miała motywacji wstać z łóżka (zdarza mi się) przeczytaj ten wpis i się opamiętaj!

To było cudowne 30 lat i chciałam Wam podziękować za obecność w moim życiu. Nie będę wymieniać komu za co, bo za dużo tego jest i mogłabym kogoś pominąć tak zupełnie niechcący. Dziękuję też tym, którzy utarli mi w życiu nosa, odrzucili i nie zawsze byli mili, bo dzięki temu jestem odporniejsza.

Kim jestem w wieku 30 lat?

Jeszcze jedna myśl mi krąży po głowie… a właściwie pytanie: Kim jestem? Kiedyś (12 lat temu) to pytanie zadał mi dh. Marcin, gdy szłam w ciemną noc zdobywać sprawność Trzech Piór. Pytanie poprzedził opowiadaniem Anthon’ego de Mello „Kim jesteś?”.

„Kobieta pogrążona w śpiączce umierała. Nagle odniosła wrażenie, że została wzięta do nieba i stoi przed Sądem.
– Kim jesteś? – rzekł do niej Głos.
– Jestem żoną burmistrza, – odparła.
– Nie pytałem, czyją jesteś żoną, ale kim jesteś?
– Jestem matką czworga dzieci.
– Nie pytałem, czyją jesteś matką, ale kim jesteś?
– Jestem nauczycielką.
– Nie pytałem, jaki masz zawód, ale kim jesteś?
I tak dalej. Niezależnie od tego, co odpowiadała, nie wydawało się to być zadowalającą odpowiedzią, na postawione pytanie: Kim jesteś?
– Jestem chrześcijanką.
– Nie pytałem, jaką religię wyznajesz, lecz kim jesteś?
– Jestem tą, która co dzień chodziła do kościoła i zawsze pomagała biednym i potrzebującym.
– Nie pytałem, co czyniłaś, ale kim jesteś?
W końcu, najwidoczniej przesłuchanie okazało się niezadowalające, bo została z powrotem przysłana na ziemię. Gdy wydobrzała po chorobie, postanowiła odkryć kim jest. I na tym polegała cała różnica.”

Wtedy po 24 godzinach spędzonych w lesie odpowiedziałam na to pytanie: Jestem nikim. A dziś do głowy przychodzi mi słynne „Jesteś zwycięzca” 🙂 … i tym zwycięskim akcentem kończę mój długi urodzinowy post.

I na koniec moje największe zwycięstwo 🙂

3 Comments

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *