miszmasz

PRACA: korpo albo miotła

Kiedyś spacerując z Anetą zaszłyśmy pod siedziby krakowskich korporacji i Aneta śmiała się z korpoludków wychodzących z pracy i zapominających (zapewne celowo) zdjąć identyfikator. Jakoś wtedy wydawało nam się, że praca w korpo to najgorsza rzecz na świecie, teraz mój mąż tam pracuje (już tam pracował jak go poznałam). Aneta jest zaangażowana w pracę na uczelni, więc na razie do korpo jej daleko, chociaż pewne doświadczenie z tego typu pracodawcą ma.  Moja jedyna styczność z korpo to korzystanie z jej dobrodziejstw – prywatna służba zdrowia, basen i opowieści Tomka. Myślę, że raczej tam nigdy nie trafię, bo mam inny plan, jednak życie czasem weryfikuje nasz światopogląd i nasze „nigdy”.

Dla jednych praca w korporacji to spełnienie marzeń, to awans społeczny. Moja mama uważa, że stabilna praca w międzynarodowej firmie to już wyższa klasa. Nie ważne czy jesteś programistą, który robi wielkie rzeczy, pod którymi podpisuje się Filipiak, czy panią od wklepywania faktur do programu – pracujesz w firmie, którą każdy zna i jesteś „wielki”, masz komfort, poczucie bezpieczeństwa, umowę o pracę i stałą wypłatę.

Zastanawiam się, skoro praca w korporacji jest taka fajna, to dlaczego mamy tylu ludzi, który promują i żyją w alternatywny sposób. Dlaczego powstają całe reportaże, książki, programy telewizyjne, filmy, o ludziach, którzy porzucili strefę komfortu i żyją w lesie? A może mi się wydaje i jestem w błędzie i ja sama wyszukuję takie rarytasy… a tak naprawdę każdy chce mieć wielką plazmę na ścianie, nowy samochód i mieszkanie co najmniej 60 m2, maks 2 dzieci, psa i weekendy w hotelach *****. Każdy, tylko nie ja…

Są też ludzie po środku, którzy mają możliwość podpisywania się swoim nazwiskiem pod swoimi dziełami, sami kreują siebie, swoją markę i chociaż czasem nie śpią, nie dostają wypłaty (wciąż ładują w firmę) są szczęśliwi. Przepraszam za błąd pracownicy wielkich międzynarodowych firm też są szczęśliwi i mogą się realizować. Tu chodzi o mnie. Ja bym nie mogła pracować w ABB, Comarchu, Capgemini itd… Wklepywanie faktur nawet w największej i najbardziej znanej firmie na świecie nie dałoby mi satysfakcji. Gdybym była programistą to na pewno inaczej bym na to spojrzała. Chyba mam jakiś korpo kompleks… 😀

Mój wpis miał nie być o korpo, własnej działalności czy bezrobociu, ale o sposobie myślenia, życia. To co robimy w pracy przekłada się na to jak wygląda nasza codzienność.

PRACA

Mam takie poczucie, że dziś mamy coraz mniej ważnej pracy. Zajmujemy się marketingiem, czyli jak sprzedać dziurawą skarpetę, papier toaletowy wyszywany złotą nicią, jednorazową pralkę i przysłowiowe gówno w papierku. Pracujemy jako szkoleniowcy, którzy zastanawiają się nad korzyściami płynącymi z wylanego szamba (autentyczna historia, a może ja jestem za mało kreatywna). Przeraża mnie to, że płacą ludziom za oglądanie reklam w Internecie, że ludzie stają się sponsorami i dają zarabiać youtuberom, blogerom, którzy ogłupiają, obrażają…

Moja wymarzona praca to sprzątanie, pranie i gotowanie w drewnianej chacie… czyli pewnie 90% społeczeństwa uzna, że jestem niżej w hierarchii, że jestem tylko sprzątaczką i kucharką. Przecież jestem po studiach, z doświadczeniem i pomysłami. Mogę zostać trenerem personalnym i motywować ludzi za kilka tysięcy złotych. Właśnie na tym będzie polegać moja praca – ludzie będą mi płacić za wysprzątany pokój, ciepłe jedzenie, kawę, a dostaną w gratisie: mały trening motywacyjny, możliwość odpoczynku, sprawdzenia swoich sił na szlaku… Dla mnie wyjście w góry i pobyt w Jolinkowie, na Bucniku, czy w Chacie nad Wisłokiem to najlepszy sposób ładowania baterii, motywowania siebie, porządkowania życia i odpoczynku. Chciałabym takie miejsce kiedyś sama stworzyć, abyś przyjeżdżał do mnie, do lasu, do gór i czerpał z tego siłę i energię do spełniania marzeń.

A wydawałoby się, że wybieram miotłę… i będę w chacie sprzątać. A w wolnej chwili będę spacerować i po prostu ŻYĆ.

ja-i-tomek
Ja i mój korpo mąż na spacerze 🙂

 

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *