Beskid Sądecki

Beskid Sądecki i ja

Siedzę w Krakowie, za oknem jest wiosna. Czar leniwej niedzieli sprawia, że tęsknie…
Bardzo tęsknie za górami, zapachem lasu, słońcem na twarzy, ale dziś muszę być w domu. Hanka trochę chora, a ja jeszcze bardziej. Korzystając z chwili zastanawiam się jak to się stało, że nasza chata jest w Beskidzie Sądeckim…
Plany co do lokalizacji naszego domu były różne. Na pewno chcieliśmy mieć dobry dojazd (nie mamy – na razie jedynym środkiem transportu do chaty są nasze nogi, ale może za jakiś czas dorobimy się porządnej terenówki), a jeszcze bardziej chcieliśmy być przy szlaku i udało się! Sama chata jest w lesie, ale na naszej polanie przecina się najważniejszy szlak w Beskidach – Główny Szlak Beskidzki z niebieskim gminnym.
DSC00931

Jednak najważniejszym warunkiem położenia Pałoszówki było ukształtowanie terenu. Nie chciałam domu przy drodze, we wsi. Chciałam w górach. Właśnie tak:

LOKALICJA
Jesteśmy na ok. 700 m n.p.m. w lesie poniżej polany Kretówki (718 m n.p.m.), z której mamy widok na … a to będzie zadanie dla któregoś przewodnika 🙂 – na razie byłam bardziej zajęta innymi sprawami niż odszyfrowaniem panoramy. Z drugiej strony naszej polany mamy taki widok na dolinę Popradu i Rytro:
DSC00778
Beskid Sądecki zawsze był moim dobrym znajomym, ale nie zaprzyjaźniliśmy się tak bardzo jak z dobrze znanymi mi Gorcami i ze starym, poczciwym Turbaczem (korzystając z okazji przepraszam Turbacz, że tak dawno się nie widzieliśmy, ale wiem, że jak zadzwonię nie będzie obrażony). Beskid Sądecki też nie jest moją szaloną miłością jak Beskid Niski. Beskid Niski to taki mój kochanek, z którym na razie nie mam przyszłości – może kiedyś jak dzieci dorosną, a Sądecki mnie rzuci. Trochę z rozsądku (przyznaje się, że znaleźliśmy okazję), ale z nutą nieznanego zdecydowaliśmy się zlokalizować Pałoszówkę właśnie tu w lesie i w Beskidzie Sądeckim:
dach1
Myślę, że nasz wybór okaże się dobry – ostatnio ciągle lądowaliśmy na tych terenach. Ta część Beskidu Sądeckiego będzie dla mnie przygodą z ostrym powiewem świeżość, bo jest to jeden z najmniej znanych mi zakątków Beskidów.
DSC00818

Zapraszam do odkrywania Sądeckiego ze mną!

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *